1 2 3 4 5

1% podatku KRS 0000349426 Bez wahania przekażcie 1% Waszego podatku dla polskiej Szkoły im. Jana Pawła II w Jacmel.

7 rocznica trzęsienia ziemi na Haiti 12 stycznia 2017 roku mija siódma smutna rocznica tragicznego trzęsienia ziemi na Haiti. Wówczas zginęło wielu niewinnych ludzi.

Creamy dzieciom :) Firma Creamy Creative Cosmetics postanowiła wesprzeć dzieci ze szkoły Jana Pawła II w Jacmel.

Nagroda uznania za wybitny projekt infrastruktury publicznej Nasi architekci: Marta Niedbalec i Maciej Siuda odebrali nagrodę dla całego zespołu BALON (Medellin w Kolumbia) zostali oni wyróżnieni nagrodą Holocim Awards 2014 za projekt szkoły na Haiti!

Przekaż 1% podatku KRS 0000349426 Poznaj twarze naszych dzieci! Przyszli uczniowie szkoły Jana Pawła II w Jacmel tymczasem bawią się w prowizorycznej szkole.


zamknij

Wyniki wyszukiwania

Newsy

16.01.2011

Polska-Haiti. Historia zapomniana.

Zdjęcia i teksty pochodzą z wystawy przygotowanej przez Fundację Polska - Haiti poświęconej potomkom legionistów na Haiti. Wystawa została przygotowana na podstawie tekstów z książki "Zaginione białe plemiona" Wyd. Czarne, we współpracy z autorami zdjęć Barbarą Kają Kaniewską, Światosławem Wojtkowiakeiem, tłumaczami i pracownikami naukowymi UW.

 1. Na wyspie San Domingo do pracy na plantacjach sprowadzano mieszkańców Afryki. Po Rewolucji Francuskiej, czarnoskóry komendant wyspy gen. Franciszek Toussaint-Louverture ogłosił autonomię kolonii zamorskiej. Napoleon odrzucił propozycję ustanowienia partnerskich stosunków między Francją, a San Domingo i postanowił zorganizować ekspedycję karną. Na scenę wkroczyli Polacy.

Barbara Kaja Kaniewska

2. Wybuchło krwawe powstanie ludności kolonii (Czarnych i Mulatów) przeciw Francji. W latach 1802-1803 zostały wysłane na Haiti dwie polskie półbrygady legionowe w celu jego stłumienia.  Pod koniec 1803 roku żyła już tylko 1/5 legionistów. Większość z nich nie zginęła wskutek walk, lecz z powodu epidemii żółtej febry.

Barbara Kaja Kaniewska

3. 17 maja 1802 roku wysłano drugą ekspedycję karną w sile 9 tys. ludzi. W jej skład weszła III polska półbrygada z Livorno licząca 2570 Polaków, niechętnych tej wyprawie. Gen. Henryk Dembiński w swoim pamiętniku pisał: „Gdy jednak sam Bonaparte postanowił włożyć sobie na głowę koronę francuską, a widząc w nas twardych republikanów, przeznaczył nam na grób San Domingo, ponieważ każde wojska wysłane na tę wyspę za karę, tam ginęły”.

4. Polscy legioniści, którzy na rozkaz Napoleona przybyli na Haiti, aby stłumić powstanie dawnych niewolników, musieli stawić czoła trudnemu przeciwnikowi. Część powstańców była bowiem wyszkolonymi żołnierzami służącymi wcześniej we francuskiej armii kolonialnej. Ponadto Anglicy stale zaopatrywali ich w nowoczesną broń i amunicję.

Barbara Kaja Kaniewska

5.„Ekspedycję zorganizowano jak najoszczędniej zarówno pod względem liczby statków, jak i pod względem aprowizacji. Natykaliśmy się na burze, wiatry przeciwne i okresy ciszy morskiej, tak więc droga do cieśniny zajęła nam 34 dni. (…) Choć doskonale wiemy, że naszym ostatecznym celem są Antyle, wszyscy z przyjemnością udają, że to sekret.” - z listu szefa batalionu trzeciej polskiej półbrygady, Wojciecha Bolesty, do generalnego inspektora sił polskich, generała dywizji Jarosława Henryka Dąbrowskiego 20 czerwca 1802 r.

Barbara Kaja Kaniewska  

6. I batalion polski w sile 984 ludzi pod dowództwem Michała Wodzińskiego przydzielono do kolonialnej brygady generała Clervaux w departamencie Północnym. Po zdradzie gen. Clervaux. i ciężkich walkach w okolicach Cap Français, zginął szef batalionu Wodziński. Pod koniec listopada 1802 roku I batalion liczył zaledwie 80 żołnierzy pod bronią.

Światosław Wojtkowiak

7. II batalion pod dowództwem Wojciecha Bolesty, w sile 773 żołnierzy, wziął udział w zdobyciu portowych miast Léogane i Jacmel oraz w próbie zdobycia Petit Gôave w departamencie Południowym. Polakami wzmocniono też garnizony Port Républicain (wcześniej Port au Prince) oraz Môle Saint Nicolas, Léogane, Jacmel i Jérémie. Ten batalion w listopadzie 1802 roku liczył 579 ludzi pod bronią.

Barbara Kaja Kaniewska

8. III batalion pod dowództwem Franciszka Grabskiego przydzielono do dywizji generała Jana Bruneta w departamencie Północnym. Jego stan wynosił 634 żołnierzy pod bronią. Losy polskich kompanii potoczyły się tragicznie. W pierwszej połowie listopada 1802 roku III batalion liczył już zaledwie 276 żołnierzy, w tym tylko 96 pod bronią.

Barbara Kaja Kaniewska

9. Pod koniec stycznia 1803 roku wyruszyła na San Domngo trzecia ekspedycja z II półbrygadą polską liczącą 2447 żołnierzy pod zastępczym dowództwem Tomasza Zagórskiego. Do celu dotarła ona w marcu. Polską jednostkę przemianowano na 114 francuskąłbrygadę liniową i wcielono do niej część resztek 113 półbrygady.

Barbara Kaja Kaniewska

10. Czarnoskórzy powstańcy dokonywali masakr białej ludności cywilnej, obdzierali schwytanych jeńców ze skóry, przecinali ich ciała piłą, odcinali członki. Francuzi nie pozostawali dłużni. Buntowników zakopywano żywcem, krzyżowano, szczuto psami, topiono jednocześnie tysiące ofiar. Wprowadzono na dużą skalę tzw. „kąpiele siarkowe”, w których powstańców duszono gazem.

Światosław Wojtkowiak

11. „Tutaj wojnę prowadzi się w zupełnie inny sposób niż w Europie. W ciągu ostatnich trzech dni sprowadziliśmy z kolonii hiszpańskich 200 psów do walki, jutro mamy nadzieję otrzymać 400 dalszych (…) Francuzi ćwiczą brytany całymi dniami na żywych Murzynach, których te rozszarpują bez litości.” - pisał w liście do Józefa Nowickiego podporucznik Weygell z Cap-Français, 19 marca 1803 r.

  Światosław Wojtkowiak

12.Generał Brunet (…) narzeka na brak odwagi Polaków. Ci ludzie ciężcy i apatyczni, obcy naszym zwyczajom, w tak ogromnej odległości od swej Ojczyzny, tracą tu całą swą energię, nie mogąc podołać trudom marszów, i są przerażeni niebezpieczeństwami wojny kolonialnej, o której nie mają pojęcia.” - Z listu od wiceksięcia Thouvenota, dowódcy kontyngentu napoleońskiego w Indiach Wschodnich, do Ministerstwa Marynarki i Kolonii, 10 maja 1803 r.

Światosław Wojtkowiak

13. Na początku sierpnia 1803 roku upadło Jérémie, położone na zachodnim skraju półwyspu Tiburon. Oblężone przez 4 tys. powstańców pod wodzą generałów Ferrou i Geffrarda, jednocześnie blokowane było przez brytyjskie okręty. Francuski garnizon, z niektórymi Polakami, po kryjomu ewakuował się z miasta pozwalając zająć je powstańcom.

Światosław Wojtkowiak

14. Porucznik Józef Zadora, straciwszy już jednego brata parę miesięcy po przybyciu legionistów do Cap-Français, tak pisze do swego drugiego brata, Teodora, który czeka na zaokrętowanie wojsk francuskich w Breście: „Piszę do Ciebie w skrajnej rozpaczy, zapewne po raz ostatni przed śmiercią, żałując, że jak głupiec jaki zapragnąłem przyjazdu do Ameryki, czego nie życzę najgorszemu swemu wrogowi, lepiej bowiem żebrać o chleb w Europie, niż łudzić się zbijaniem fortuny tutaj, gdzie czyha Cię tysiące chorób (...) gdzie nie masz chwili wytchnienia, jeno rozkazy by walczyć, a jak Czarni kogo pochwycą, zdolni są do najgorszych okrucieństw.

Światosław Wojtkowiak

15. Po upadku Jérémie główne siły powstańcze skierowały się pod Cayes. Oblężonym najbardziej doskwierał brak żywności,  zjedzono wszystkie muły i konie. Legioniści, stanowiący większość  1100-osobowej załogi, nazywali  miasto „grobem dla Polaków”. Na początku października 1803 roku pozostało zaledwie 300 żołnierzy, wobec czego 12 października złożono akt kapitulacji.

Światosław Wojtkowiak

16. Po stronie wojsk francuskich walczyły także formacje lojalnych Mulatów i Murzynów. W związku z aktami dezercji, Francuzi podjęli decyzję o likwidacji „czarnych” oddziałów. Dowództwo nakazało jednemu z nich zaprezentować się bez broni na musztrze, podczas której zadźgano ich bagnetami. Na temat udziału Polaków w tej egzekucji, zdania są podzielone. Mimo to, wśród Haitańczyków rozeszła się wieść o solidarności Polaków z walczącymi, którzy odmówili wykonania rozkazu.

Światosław Wojtkowiak

17. Po pierwszych miesiącach od przybycia legionistów na wyspę, ludność miejscowa, w tym powstańcy, szybko nauczyli się odróżniać Polaków od Francuzów. Przyczyną tego było okazywane i wyrażane przez polskich żołnierzy współczucie i zrozumienie dla losu czarnoskórej ludności, niechęć w stosunku do brutalnego traktowania ich przez Francuzów.

Światosław Wojtkowiak

18. Od 11 października szef brygady Ludwik Mateusz Dembowski objął dowództwo wysuniętych posterunków i główne siły skierował pod Cap Français. Natarcie rozpoczęło się 18 listopada. Po trwającej 11 godzin bitwie zdecydowano o kapitulacji. Francuzi i Polacy mogli opuścić wyspę. Na pamiątkę tego zwycięstwa, dzień 18 listopada został ogłoszony na Haiti świętem narodowym, jako Dzień Wojska i Zwycięstwa.

Światosław Wojtkowiak


19. Na San Domingo nie udało się przywrócić niewolnictwa. Zwycięstwo kosztowało powstańców 80 tys. zabitych. Zginęło ponad 4 tys. Polaków. Z tysiąca ocalonych, około 400 zdecydowało się zostać na wyspie. Generał Poinsot, twierdził, że przy życiu pozostało 16 oficerów i 200 polskich żołnierzy. Szymon Askenazy pisał o 30 oficerach i 300 żołnierzach.

Światosław Wojtkowiak

20. Do tej pory na Haiti mieszkają potomkowie polskich legionistów. Obywatelstwo haitańskie nadał im pierwszy Prezydent Republiki Haiti, generał Jean-Jacques Dessalines.

Światosław Wojtkowiak

Z Pierwszej Konstytucji Haiti 1805 roku:

Art. 11 Żaden biały jakakolwiek byłaby jego nacja nie będzie mógł postawić nogi na terytorium Haiti jako Pan albo Właściciel.

Art. 12 Poprzedni artykuł nie będzie stosowany zarówno w stosunku do białych kobiet, które są naturalizowane przez rząd jak i dzieci przez nie urodzonych. W dyspozycji niniejszego artykułu są objęci Niemcy i Polacy naturalizowani przez rząd.

Art. 13 Haitańczycy bez względu na kolor skóry będą nazywani pod ogólnym określeniem „czarnych”.