1 2 3 4 5

1% podatku KRS 0000349426 Bez wahania przekażcie 1% Waszego podatku dla polskiej Szkoły im. Jana Pawła II w Jacmel.

7 rocznica trzęsienia ziemi na Haiti 12 stycznia 2017 roku mija siódma smutna rocznica tragicznego trzęsienia ziemi na Haiti. Wówczas zginęło wielu niewinnych ludzi.

Creamy dzieciom :) Firma Creamy Creative Cosmetics postanowiła wesprzeć dzieci ze szkoły Jana Pawła II w Jacmel.

Nagroda uznania za wybitny projekt infrastruktury publicznej Nasi architekci: Marta Niedbalec i Maciej Siuda odebrali nagrodę dla całego zespołu BALON (Medellin w Kolumbia) zostali oni wyróżnieni nagrodą Holocim Awards 2014 za projekt szkoły na Haiti!

Przekaż 1% podatku KRS 0000349426 Poznaj twarze naszych dzieci! Przyszli uczniowie szkoły Jana Pawła II w Jacmel tymczasem bawią się w prowizorycznej szkole.


zamknij

Wyniki wyszukiwania


Media

1.03.2011

Haiti czeka na obiecane miliardy

Świat obiecywał, że pomoże odbudować zniszczone trzęsieniem ziemi Haiti. Teraz jednak zwleka z przekazywaniem zadeklarowanych pieniędzy - piszą Aleksandra Rybińska i Małgorzata Tryc-Ostrowska z "Rzeczpospolitej"

 Dobry przykład dała Brazylia, która kieruje pokojową misją ONZ na Haiti. Właśnie przekazała nadzorowanemu przez Bank Światowy Funduszowi Odbudowy Haiti 55 milionów dolarów. Prezes BŚ Robert Zoellick wykorzystał tę okazję do przypomnienia innym krajom o ich zobowiązaniach. Zapewnił, że bank zaczął finansować najpilniejsze projekty z obiecanych przez siebie 500 milionów dolarów.

– Trzeba przekuć obietnice na brzęczącą monetę – wtórował mu ambasador Haiti przy ONZ Raymond Joseph.

Głodni i źli

Trzęsienie ziemi, które nawiedziło Haiti 12 stycznia, zabiło ćwierć miliona ludzi, ponad milion pozbawiło dachu nad głową i spowodowało straty szacowane na 120 proc. PKB najuboższego państwa półkuli zachodniej. Bogate kraje wprost prześcigały się w okazywaniu solidarności z poszkodowanymi. Obiecały 10 miliardów dolarów (UE – 1,6, USA – 1,15) płatne w ciągu dziesięciu lat. Pieniądze są jednak potrzebne dziś.

– Trzeba koniecznie utrzymać zainteresowanie świata Haiti. Musimy się przygotować do sezonu deszczów i huraganów – podkreślała szefowa Światowego Programu Żywnościowego (WFP) Josette Sheeran, która właśnie odwiedziła ten kraj.

– Nasza pomoc na Haiti weszła w nową fazę. Cztery miesiące po katastrofie nie ograniczamy się już do rozdawania żywności, realizujemy także program „Jedzenie za pracę” – tłumaczy „Rz” Frances Kennedy, rzeczniczka WFP.

– Mieszkańcy pomagają odbudowywać kraj, a w zamian za to otrzymują żywność. Zdecydowaliśmy się także płacić im za pracę, bo to jest droga do ożywienia gospodarki – przekonuje. WFP dożywia też około 500 tysięcy dzieci w szkołach i domach dziecka.

– Do lipca mamy zamiar dokarmić prawie 2 miliony Haitańczyków (z 9 mln mieszkańców – red.) – dodaje nasza rozmówczyni.

Haitańczycy pokazali w poniedziałek, że ich cierpliwość się wyczerpuje. Wyszli na ulice Port-au-Prince i innych miast, żądając ustąpienia prezydenta René Prévala. Doszło do starć z policją. W stolicy siły porządkowe rozproszyły przy użyciu gazów łzawiących tłum maszerujący na pałac prezydenta. Słychać było odgłosy wystrzałów.

– Policjanci mogą sobie strzelać, i tak będziemy protestować przeciwko prezydentowi, który nie robi nic dla ludzi – mówił cytowany przez AFP Reginald Lange ze stowarzyszenia ofiar kataklizmu. Gniew wywołało przegłosowanie przez parlament poprawki, która przedłuża do 14 maja 2011 r. kadencję prezydenta. Wybory miały się odbyć jesienią, ale nikt nie wierzy, że uda się je przeprowadzić.

Słowa rzucane na wiatr

Podobnego rozczarowania jak Haitańczycy doświadczyli mieszkańcy Indonezji, Sri Lanki, Indii i Tajlandii nawiedzonych w grudniu 2004 r. przez tsunami. Kataklizm spowodował ogromne zniszczenia, zginęło 220 tys. ludzi, kilka milionów straciło dach nad głową. Odpowiedzią świata była obietnica pomocy w wysokości 7 mld dolarów. Już w marcu 2005 r. Bank Rozwoju Azji alarmował, że pomoc się opóźnia. Do dziś przekazano zaledwie połowę obiecanej sumy. Zjednoczone Emiraty Arabskie, które oferowały ponad 500 mln dolarów, nie dały nic. Chiny przekazały 60 mln dolarów z zapowiadanych 305 mln, Hiszpania 10 z 50 mln, a Francja niespełna milion z 79 mln.

Tysiące poszkodowanych wciąż żyje w namiotach. Po tsunami na Sri Lance z powodu korupcji i złego zarządzania pomoc dotarła zaledwie do 30 procent poszkodowanych.

Bank Światowy boi się, że tak samo będzie na Haiti. Zamierza kontrolować wydatki, by pieniądze darczyńców nie trafiły do kieszeni skorumpowanych urzędników.